Entezopatie w bólu kończyn dolnych — co wykazało badanie 667 pacjentów?

Autor:

Omówienie publikacji: Poboży T. i wsp. The Hidden Burden of Entheseal Pathology in Lower-Limb Pain: A Real-World Ultrasound Study of 667 Adults, Mayo Clinic Proceedings: Innovations, Quality & Outcomes, 2026. DOI: 10.1016/j.mayocpiqo.2026.100734.

Dlaczego powstało to badanie?

Ból biodra, kolana, łydki czy stopy bardzo często opisuje się ogólnie jako „przeciążenie”, „zmiany zwyrodnieniowe” albo „ból tkanek miękkich”. Tymczasem rzeczywista przyczyna dolegliwości może znajdować się w obrębie przyczepów ścięgien i więzadeł do kości, czyli entez. Entezopatie i tendinopatie są częste, ale w rutynowej diagnostyce mogą pozostawać niedostatecznie rozpoznane.

Celem badania było sprawdzenie, jak często takie zmiany rzeczywiście występują w codziennej praktyce ambulatoryjnej u dorosłych zgłaszających ból kończyn dolnych oraz w jakich lokalizacjach pojawiają się najczęściej. Ważnym elementem była ocena przydatności ultrasonografii narządu ruchu jako badania, które można wykonać szybko, dynamicznie i bez promieniowania.

Jak przeprowadzono analizę?

Przeanalizowano 667 kolejnych dorosłych pacjentów kierowanych na standaryzowane badanie USG z powodu bólu kończyny dolnej. Oceniano 14 z góry określonych miejsc w obrębie biodra, kolana oraz okolicy stawu skokowego i stopy. Do interpretacji zmian wykorzystywano kryteria OMERACT, czyli ujednolicony system stosowany w badaniach nad patologią entez.

Badanie nie obejmowało wyselekcjonowanej grupy sportowców czy pacjentów z jedną konkretną chorobą reumatologiczną. Była to populacja odpowiadająca realnej codziennej praktyce ortopedycznej, co zwiększa praktyczne znaczenie wyników.

Najważniejsze wyniki

  • Zmiany odpowiadające entezopatii lub tendinopatii wykryto u 152 z 667 pacjentów, czyli u 22,8%.
  • Najczęściej zajęte były przyczep ścięgna mięśnia pośladkowego średniego oraz rozcięgno podeszwowe — po 37 przypadków, czyli po 5,5% całej badanej populacji.
  • Zmiany w ścięgnie Achillesa stwierdzono u 28 osób, w przyczepie mięśnia półbłoniastego u 19, a w ścięgnie rzepki u 17.
  • Zdecydowana większość zmian była jednostronna. Obustronność występowała rzadko.
  • Spośród analizowanych czynników tylko wiek okazał się niezależnym czynnikiem związanym z obecnością patologii. Ryzyko rosło wraz z wiekiem.
  • Płeć, BMI, cukrzyca i choroba reumatologiczna nie były niezależnie związane z obecnością zmian w analizie wieloczynnikowej.

Co z tego wynika dla pacjenta?

Najważniejszy praktyczny wniosek jest prosty: ból kończyny dolnej bardzo często ma konkretną strukturę anatomiczną, którą można zobaczyć w USG. Przykładowo ból po bocznej stronie biodra może pochodzić nie z samego stawu biodrowego, lecz z przyczepu ścięgna mięśnia pośladkowego średniego. Ból pięty może być związany z rozcięgnem podeszwowym, a ból tylnej części kolana — z przyczepem mięśnia półbłoniastego.

Rozpoznanie konkretnej struktury ma znaczenie, ponieważ pozwala lepiej ukierunkować leczenie: odpowiednio dobrać rehabilitację, ograniczyć obciążenia, zaplanować zabieg pod kontrolą USG lub zdecydować, czy potrzebne są dalsze badania obrazowe.

Dlaczego USG może być szczególnie przydatne?

USG pozwala oceniać ścięgna, entezę, rozcięgna i tkanki miękkie w czasie rzeczywistym. Można zestawić obraz z dokładnym miejscem bólu pacjenta i wykonać badanie dynamiczne. W odróżnieniu od ogólnego opisu „ból mięśniowo-szkieletowy” daje to szansę na przypisanie dolegliwości do konkretnej struktury.

Autorzy pracy wskazują, że wcześniejsze i bardziej systematyczne wykorzystanie USG w diagnostyce bólu kończyn dolnych może zwiększać precyzję rozpoznania, ograniczać zbędne kolejne badania i prowadzić do bardziej celowanego leczenia.

Co ortopeda uwzględnia przy interpretacji wyników?

Badanie miało charakter retrospektywny i obserwacyjny. Pokazuje częstość oraz rozkład zmian wykrywanych w codziennej praktyce, ale nie oznacza, że każda nieprawidłowość widoczna w USG automatycznie jest jedyną przyczyną bólu. Obraz zawsze trzeba interpretować razem z wywiadem i badaniem klinicznym.

To również ważne z punktu widzenia pacjenta: samo „znalezienie zmiany” w badaniu obrazowym nie powinno zastępować badania lekarskiego. Największą wartość ma połączenie obrazu, objawów i funkcji.

Podsumowanie

W dużej, niewyselekcjonowanej grupie pacjentów z bólem kończyn dolnych niemal co czwarta osoba miała w USG patologię ścięgna lub entezy. Wyniki wspierają szersze wykorzystanie USG narządu ruchu jako narzędzia pierwszej linii w dobrze dobranych przypadkach i pokazują, że część pozornie „niespecyficznych” dolegliwości ma uchwytną anatomicznie przyczynę.

Pełny tekst publikacji: DOI 10.1016/j.mayocpiqo.2026.100734.

Opracowanie: Tomasz Poboży - ortopeda.