Omówienie publikacji: Poboży T., Poboży K., Domańska-Poboża J., Konarski W. Impact of COVID-19 on the Development of Femoral Head Avascular Necrosis: A Systematic Review, Medical Sciences, 2026. DOI: 10.3390/medsci14030372.
Dlaczego ten temat stał się ważny?
Po pandemii COVID-19 zaczęły pojawiać się doniesienia o martwicy jałowej głowy kości udowej u pacjentów, którzy wcześniej przebyli zakażenie. W części przypadków pacjenci byli leczeni dużymi dawkami glikokortykosteroidów, które od dawna są znanym czynnikiem ryzyka osteonekrozy. Jednocześnie sam COVID-19 wiąże się z zaburzeniami krzepnięcia, uszkodzeniem śródbłonka i silną reakcją zapalną, dlatego pojawiło się pytanie, czy infekcja może niezależnie zwiększać ryzyko martwicy.
Przegląd systematyczny miał uporządkować rozproszone dane i odpowiedzieć na pytania o czas wystąpienia objawów, ciężkość zmian, ekspozycję na steroidy i możliwe czynniki ryzyka.
Jakie badania włączono?
Autorzy przeprowadzili przegląd zgodny z zasadami PRISMA. Przeszukano PubMed, Embase i Scopus, obejmując publikacje od początku pandemii do listopada 2025 roku. Włączano badania obserwacyjne oraz serie co najmniej 10 pacjentów z potwierdzonym COVID-19 i martwicą głowy kości udowej. Małe opisy pojedynczych przypadków wykluczono, aby ograniczyć wpływ przypadków nietypowych i skrajnie ciężkich.
Co znaleziono?
- Do przeglądu włączono 15 badań.
- Objawy martwicy mogły pojawiać się bardzo wcześnie, ale także wiele miesięcy po infekcji — opisywano zakres od dni do ponad roku.
- Wczesne badania MRI wykrywały czasem zmiany jeszcze przed wystąpieniem nasilonych objawów.
- Ekspozycja na glikokortykosteroidy była częsta i pozostawała najsilniejszym, najlepiej udokumentowanym czynnikiem ryzyka.
- Wyższe dawki skumulowane steroidów, cięższy przebieg choroby płuc i wyższe wskaźniki zapalne częściej wiązały się z bardziej zaawansowaną martwicą.
- Opisano także pacjentów bez steroidoterapii, ale obecne dane nie pozwalają udowodnić, że sam COVID-19 był przyczyną zmian.
Najważniejsze rozróżnienie: związek nie oznacza przyczynowości
To jeden z najważniejszych wniosków pracy. Fakt, że martwica występuje po COVID-19, nie oznacza automatycznie, że została wywołana przez wirusa. Pacjenci mogą mieć inne czynniki ryzyka: steroidoterapię, alkohol, zaburzenia krzepnięcia, wcześniejsze bezobjawowe zmiany czy choroby współistniejące. Dostępne badania nie były zaprojektowane tak, aby oddzielić wszystkie te czynniki.
Dlatego autorzy podkreślają, że obecny poziom dowodów pozwala mówić o związku, ale nie o udowodnionej niezależnej przyczynowej roli COVID-19.
Co to oznacza dla pacjenta po COVID-19?
Nie ma podstaw, aby każdą osobę po infekcji kierować profilaktycznie na rezonans bioder. Natomiast utrzymujący się ból pachwiny lub biodra, ograniczenie ruchu czy ból przy obciążaniu kończyny — szczególnie po ciężkim COVID-19 i leczeniu dużymi dawkami steroidów — powinny skłonić do diagnostyki.
Wczesna martwica może być słabo widoczna w RTG. W podejrzeniu osteonekrozy najbardziej czułym badaniem pozostaje MRI, które pozwala wykryć zmiany przed zapadnięciem powierzchni stawowej.
Czy ortopeda powinien zalecać MRI przesiewowo?
Na podstawie obecnych danych nie można rekomendować rutynowego przesiewowego MRI u wszystkich pacjentów po COVID-19, nawet jeśli byli leczeni steroidami. Potrzebne są badania prospektywne, które określą rzeczywistą częstość powikłania i wskażą grupy, w których badanie przesiewowe miałoby sens.
Podsumowanie
Martwica głowy kości udowej jest opisywana po COVID-19, ale najważniejszym dobrze udokumentowanym czynnikiem ryzyka pozostaje steroidoterapia. Możliwy niezależny wpływ samego zakażenia jest biologicznie prawdopodobny, lecz nie został udowodniony. Najważniejsze klinicznie jest zachowanie czujności u pacjentów z nowym bólem biodra po ciężkim COVID-19, zwłaszcza jeśli otrzymywali większe dawki glikokortykosteroidów.
Pełny tekst publikacji: DOI 10.3390/medsci14030372.
Powiązane materiały
Pełny przewodnik dla pacjentów: Osteonekroza głowy kości udowej. Publikacje i działalność naukowa autora: Nauka i publikacje.
Opracowanie: Tomasz Poboży - ortopeda.